Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Jana Chrzciciela
64-603 Ludomy 70, Archidiecezja Poznańska
Kalendarz parafialny
Foto galeria
Galeria
Stałe informacje


Nowenna do

M. B. Ludomskiej

Środa

……………………………

Msza św.

o powołania

Pierwszy Czwartek

……………………………

Modlitwy ku czci

św. Jana Pawła II

22 Dzień Miesiąca


Warto wiedzieć

Radio Emaus

Telewizja z wartościami

Kino pod Aniołem

Rodzina rodzinie

 

Szybki kontakt

ludomy@archpoznan.pl

tel.: 67 283 61 14

 

Porządek Mszy Świętych

W dni powszednie
o godz. 18:00
……………………………

W niedziele i święta
o godz. 8:30, 10:00, 11:15

……………………………

W święta zniesione
o godz. 10:00 i 18:00
 

Kancelaria parafialna Kontakt
Poezja religijna

wiersze p. Marii Kogut

Data dodania: 2015-03-04


Nota biograficzna:

MARIA KOGUT ur.15.07.1943 r., w Bereznem na Wołyniu, na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej. Dzieciństwo i całe dorosłe życie związała z Wielkopolską. Po zdobyciu wykształcenia pedagogicznego pracowała w szkole jako nauczycielka. Obecnie mieszka w Ludomkach, woj. wielkopolskie. Debiutowała w 1971 r. Publikowała wiersze w prasie regionalnej i ogólnopolskiej. Dotychczas wiersze jej ukazały się w almanachach: ,,Na ustach ziemi", ,,Drugi puls", ,,Przedpole", ,,Penetracje", ,,A duch wieje kędy chce", ,,World Poetry Yearbook"(Hongkong).
Wydała cztery tomiki poezji: ,,Pochwycić ptaka", ,,W sieci krajobrazów", ,,Przenikanie", ,,Między kroplami deszczu".

Wyróżnienie w ,,13 Concours Litteraire International" we Francji.

Jest członkiem Związku Literatów Polskich.



MODLITWA

Ojcze nasz,

któryś jest na Chlebowskich Bagnach

w modlitwie traw, trzcin i sitowia

święć się imię Twoje.

A królestwo Twoje

całe w skrzydłach łabędzich

w lustrach stawów odbite

niech zostanie.

I niech święci brzozowi

na grobli przystaną

zanim wstąpią w zielone niebo.

Ojcze nasz,

któryś w sercu i na ustach

co dzień

bądź wola Twoja.


PSALM BAGIENNY

Panno Bagienna, Panno Siewna

sypiąca ciszę między lustra stawów,

na których łabędź biały i grążele

strzegą jej granic.

Panno Bagienna, Panno Zielna

sycąca zioła na trójrogu słońca,

a ziela bagna woń drażniąca

przenika Twe ciało.

Panno Bagienna, Panno Śpiewna

rozgwarem ptasim wstająca rano

Błogosławionaś w ciszy ziół

i śpiewie ptaków –

- chroń je przed nami.


 

SPOWIEDŹ W DREWNIE

Spowiadał się rzeźbiarz

z męki Chrystusa na krzyżu:

z rąk za długich

gotowych objąć wszystkich ludzi,

z nóg za chudych

zmęczonych drogami Galilei,

z korony cierniowej

zbyt ciężkiej by unieść głowę

i z ran otwartych

pokrytych krwi skrzepłymi wiórami.

Spowiadał się rzeźbiarz pokornie

w konfesjonale ciszy,

a z nim się świerszcz spowiadał,

kornik i pisk szarej myszy.

 

ŚWIĄTEK

Przysiadł Chrystus Frasobliwy

na poboczu drogi.

Wiatr Mu czoło suszy,

deszcz obmywa nogi.

Głowy skołatanej

unieść nie ma siły

bo MU w cierniach gniazdko

ptaszki uwiły.


GODZINA ANIOŁÓW

W ciszy wieczoru

rodzą się anioły.

Jeszcze niezgrabne

niepewnie siadają na ramionach twórcy,

nabierają nieważkości

i pod zatroskanym spojrzeniem świątków

unoszą się w górę

po śnieżnobiałe suknie

i skrzydła.

Pasowane aureolą

wracają na ziemię

by służyć człowiekowi.

Spod dłuta sypią się wióry…


KAMIENIE

Kamienie mają moc, powagę i spokój.

Rozsiane ręką Stwórcy

po całej ziemi

czekają na człowieka,

żeby je podniósł,

budował domy, drogi i ołtarze.

Uczą nas trwania i pokory.

Czasem łatwiej je wzruszyć

niż niejedno ludzkie serce.


MAJOWE NABOŻEŃSTWO

Naszarpały bzu,

nazrywały kalin,

naścinały piwonii

czyjeś drobne ręce

i zaniosły wonne kwiaty

pod figurę – Najświętszej Panience.

Płynie w niebo

cienkim głosem

modlitwa śpiewana,

w zmierzch majowy

rozpoczyna się

maryjna litania..


NA BOŻE NARODZENIE

Przełam się ze mną słowem –

dobrym jak chleb,

jak kołysanka matki,

deszczu czuły szept.

Przełam się dłoni uściskiem –

ciepłym, dającym nadzieję

na dobre dni wszystkie.

Przełam się ze mną opłatkiem –

zagrają serc naszych dzwony.

Niech będzie radość i pokój,

niech błogosławi światu

Jezus dziś narodzony.


KOLĘDNICY

Zapukała bieda do drzwi:

dwie świeczki w oczach,

jedna w stajence –

i zaczęła cienkim głosem

kolędę.

Wyciągnęła chude ręce

z połamanymi paznokciami:

,,Bóg się rodzi, gwiazda wschodzi,

pokój między nami”

A w stajence wół i osioł

ogrzewają Jezusa nagiego,

a od drzwi się okrzyk niesie:

A wy tu , łachmaniarze, czego?!

Więc odeszli kolędnicy cicho

wiejską drogą, po śnieżnej grudzie.

Może za innymi drzwiami

będą jacyś inni ludzie.


JASEŁKA MOJEGO DZIECIŃSTWA

W futerni

przy piecu chlebowym

siedzą na workach trzej królowie.

Jedzą pierniki,

kleją korony,

odpoczywają przed podróżą.

Na dzieży

Herod ćwiczy mowę,

u jego stóp kręcą gwiazdę

dwa przemarznięte

chude anioły.

Diabły harcując z widłami

czekają aż dopali się świeca,

tymczasem próbują Heroda wsadzić

w głąb chlebowego pieca.

W kącie stoi samotna kosa

bo śmierć zachorowała na grypę.


NOC GRUDNIOWA

Noc grudniowa

sypnęła śniegiem,

ścisnęła mrozem,

a jednak pojaśniało.

Gwiazda Betlejemska

zapaliła nadzieję

- słowo ciałem się stało.

Płoną lampki na choinkach,

w oczach radość płonie.

Nad opłatkiem pochyleni

podajemy sobie dłonie.

W noc grudniową

na pasterkę, choć wokół ciemności,

chodźmy, niosąc w sercach

zarzewie miłości.


NIE TY, KAINIE

Ręce masz czyste,

przecież szukałeś miednicy Piłata

by godnie zasiąść

do stołu nowego.

Nie ty, Kainie, zabijałeś brata

toporem słów

i nie ty odwróciłeś głowę

gdy szukał oczu przyjaznych?

Cóż znaczy motyli pył spojrzeń…

Więc gdy już wszystko się uładzi

zamów budzenie sumienia.


PAMIĘCI ROMKA

Pewnie tam teraz podnosisz

z ziemi upadłe anioły

i sadzasz w cichym kątku

pod gałęziami jemioły

skrzydła im opatrując.

Albo z niebieskiej apteki

przynosisz balsam gojący

dla obolałych dusz kalekich.

Z dziecięcych twarzy łzy zbierasz

wielkie jak perły błyszczące

i Stwórcy do stóp tronu znosisz

niech przemówią –

za wszystkie nasze przeciw

dziesięciorgu powstanie.


 

***

Podajemy sobie z rąk do rąk

Twoją bolesność

ostrożnie

by nie urazić ciała

szeptem

by nie obudzić

płytko śpiącego strachu

który by serce Twoje strwożone

dopadł na śmierć

Podajemy sobie z rąk do rąk

Ciebie Ojcze

pięć palców Twoich dłoni

 

 

***

W ciszy

nabrzmiałej oczekiwaniem

dźwięk dzwonków

rozpoczyna misterium słowa

radość rozlewa się jak largo

by wybuchnąć

organowym cresscendo

w czas Podniesienia

- Pan jest wśród nas.

 

Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Jana Chrzciciela
64-603 Ludomy 70, Archidiecezja Poznańska
wykonanie: e-parafia.net